
[powrót] |
2006-06-18 17:30:08 >> 18.06This twisted world can sometimes seem like it's caving in around me But I will not let it waste my mind And though you're holding out on what lets me know where I stand Sometimes it makes it worse to know I ever trusted you [Gits] Wszystkiego mieć nie można. Prawda udowodniona, fakt a posteriori. Mimo to nadal się łudzę i stojąc na palcach wyciągam ręce by dosięgnąć tego, co nie dla mnie. Racjonalne argumenty nie są w stanie zburzyć misternej sieci marzeń w mojej głowie. Poszukuję inspiracji w starych baśniach, szczególnie tych z nieszczęśliwym zakończeniem. Są mniej banalne, słabiej znane i bardziej realne. Filozofia uczy mnie jedynie, że wszystkie świry, które spotykam na swojej drodze, są niczym w porównaniu z potęgą świrów - filozofów. Moje sny stają się coraz częściej odzwierciedleniem własnych i ogólnie przyjętych lęków kulturowo - społecznych. To, co nie ma racji bytu w świecie rzeczywistym, uaktywnia się we śnie i sprawia, że przez kolejne dni analizuję ich treść starając się wytłumaczyć sobie wszystko w racjonalny sposób. W efekcie nie dochodzę jednak do niczego, bo szokująca prawda senna nie ma nic wspólnego z realnością. To tylko kumulacja myśli, niewiele wartych, nic nie znaczących, wręcz nonsensownych. A jednak czasem trudno odróżnić sen od jawy. Zaczynam się zastanawiać co przydarzyło się naprawdę, a co jest tylko domysłem. Fruwające wokoło pyłki przypominają padający śnieg. Zima w środku wiosny. Wirują na wietrze, wpadają do oczu, przylepiają się do ubrania, drażnią śluzówkę nosa. Bezcelowa walka - po odczulaniu nie robią na mnie większego wrażenia. Moje uniwersyteckie, polonistyczne guru po raz kolejny mnie pochwaliło i ostatecznie z pracy rocznej dostałam piękne, okrągłe pięć. Warto byłoby ten fakt oblać, ale nie pozwala mi na to przymusowa abstynencja. Ya noł. Patriotyzm po polsku: przed mundialem polskie flagi na balkonach powiewały z dumą - od środy tylko smętnie trzepoczą na wietrze. skomentuj (15) |